Pierwsze dni w przedszkolu – krok po kroku

Tylko spokojnie

Pierwsze dni w przedszkolu mogą upłynąć bez stresu, pod warunkiem, że mama i tata sami będą spokojni i tolerancyjni dla wszystkich zachowań dziecka. Z waszą pomocą maluch z pewnością pokona wszystkie problemy i wkrótce będzie chodził do przedszkola z uśmiechem na ustach. Najlepiej, jeśli przygotowania zaczniecie na kilka tygodni przed rozpoczęciem roku szkolnego. Wówczas przedszkolna rzeczywistość nie będzie skokiem na głęboką wodę.

Trudne rozstania

Jeśli wasze dziecko po raz pierwszy ma zostać w przedszkolu, rozstanie z mamą może być dla niego trudne. Zróbcie wszystko, by odbyło się to spokojnie i bez nadmiernego pośpiechu. To nieprawda, że im szybciej rodzic zniknie z oczu, tym będzie mu łatwiej. Jeśli przytula się, popłakuje, zostańcie z nim dłużej. Nie bagatelizujcie łez, nie ośmieszajcie i nie pokazujcie dzielnych kolegów, którzy przy rozstaniu nie płaczą. Przecież ono to widzi, a wy pokazując roześmianych rówieśników, zawstydzacie je jeszcze bardziej, czuje się gorsze od nich. Raczej przytulcie malucha i powiedzcie, że doskonale rozumiecie jego płacz, że wam też trudno się z nim rozstać, ale za kilka godzin znów będziecie razem. Zapewnijcie, że przyjdziecie o umówionej godzinie i opowiedzcie, jak będzie wyglądała dalsza część dnia.

Zabawa

Rozmawiajcie z dzieckiem o przedszkolnych zwyczajach. Opowiedzcie o zabawach z dziećmi, ale pamiętajcie, że trzylatki jeszcze się do nich nie garną. Czterolatki dopiero uczą się tego, a prawdziwą przyjemność z rówieśniczych zabaw czerpią dopiero pięcio- i sześciolatki. Dlatego nie przekonujcie do tego malucha, który dopiero rozpoczyna przygodę z przedszkolem. Zostawcie go raczej w spokoju i nie przejmujcie się, jeśli na razie będzie bawił się samotnie. Wkrótce sam odkryje przyjemność płynącą z przebywania z innymi dziećmi. Ze starszakiem rozmawiajcie o potrzebie dzielenia się zabawkami, miłym zachowaniu wobec kolegów i nigdy nie zachęcajcie, by był agresywny wobec innych. Nawet, jeśli kolega przyłoży łopatką w piaskownicy, nie doradzajcie „oddaj, jeśli cię bije”. W ten sposób uczycie dziecko agresji, a nie rozwiązywania konfliktów czy zjednywania sobie przyjaciół. Zachęcajcie dziecko, by spory rozwiązywało samodzielnie, ale pokojowo, a gdy próby rozejmu zawiodą, może poprosić o pomoc wychowawczynię. Tłumaczcie dziecku, na czym polega współpraca, rozmawiajcie o przedszkolnych przywódcach i tych, którzy się im podporządkowują. Jeśli maluch nie potrafi znaleźć sobie przyjaciela, pomóżcie mu. Porozmawiajcie z kolegą, z którym wychodzi z przedszkola, zaproście do domu, zaproponujcie wspólny spacer do parku wraz z mamą lub bez niej (oczywiście uzgadniając wszystko z rodzicami dziecka).

Jadłospis

Niektóre dzieci są niejadkami, inne mają swoje preferencje kulinarne i to, co dostają na przedszkolnym talerzu, nie smakuje im. Spróbujcie ustalić z dzieckiem, co będzie w stanie zaakceptować z przedszkolnego jadłospisu, a czego nie. Jeśli dotąd nie jadało żółtego sera, trudno oczekiwać, że zacznie to robić z apetytem właśnie w przedszkolu. By jedzenie nie było powodem stresu, porozmawiajcie z wychowawczynią i ustalcie, czego maluch nie będzie jadł. Poproście, by go nie zmuszać i nie kazać mu siedzieć nad talerzem do chwili, gdy będzie on pusty. Uszanujcie kulinarne zwyczaje malucha, ale i pertraktujcie z nim, by próbował różnych potraw. By oszczędzić dziecku przedszkolnych napięć, czytajcie jadłospis na dany dzień. Jest wywieszany w widocznym miejscu w przedszkolu. Możecie wtedy wyjaśniać, co kryje się pod określoną nazwą posiłku, zachęcać do jedzenia i ustalać, że danej potrawy dziecko nie będzie jadło. Przecież dobry nastrój dziecka jest ważniejszy od pełnego brzuszka. Szczególnie w ciągu pierwszych dni pobytu w przedszkolu. W przyszłości do wielu rzeczy maluch się przyzwyczai i może polubi też niektóre przedszkolne potrawy?

Samodzielność

Przedszkolaki powinny już potrafić samodzielnie jeść, korzystać z toalety, ubierać się i rozbierać, pod warunkiem, że ubranka nie mają skomplikowanych zapięć. Jeśli wasze dziecko jeszcze tego nie umie, rozpocznijcie naukę, zanim pójdzie do przedszkola. W pierwszych dniach ubranka powinny być proste do zakładania i zdejmowania – buty i kapcie na rzepy, bluzeczka i sweter wkładane przez głowę (nie na guziczki i błyskawiczne zamki), spodnie i spódniczka na gumce (nie na szelki i paski). Rozmawiajcie z dzieckiem na temat samodzielności i pokazujcie w domu, jak pokonywać różne trudności. Sznurowania bucików można uczyć się na butach lalki czy własnych, gdy nie są jeszcze założone. Potem dopiero można wiązać je na własnych nogach, na początku bez pośpiechu, czyli nie wtedy, gdy trzeba szybko wyjść z domu. Przekonujcie malca, że wszystkiego w końcu się nauczy i będzie radził sobie z trudnymi czynnościami, podobnie, jak starszy brat, siostra czy mama i tata.

Krystyna Zielińska
psycholog, logopeda, trener SI